autorCHANBARA

Warszawski Turniej Budo

W  dn. 26-27 października 2013 r. na Saskiej-Kępie odbędzie się Warszawski Turniej Budo – japońskich sztuk i sportów walki.

Zapisy chętnych u instruktorów na zajęciach w nieprzekraczalnym terminie 24 -X. Zgłoszenia zawodników  z innych klubów mailem do 23-X.

Dla zawodników sportowej chanbary dedykowane są konkurencje kodachi (walka krótkimi mieczami), nito (walka dwoma mieczami) i tanto (walka nożami)

Turniej odbędzie się w Zespole Szkół 84 przy ul. Zwycięzców. W sobotę  w godz. 16.00 – 20.30 startują dorośli (i starsza młodzież ze Szkoły Samurajów),  w niedzielę w godz. 12.00 – 17.15 maluchy, dzieci i juniorzy. W niedzielę o 12.15 zawody poprzedzi pokaz japońskich sztuk walki w wykonaniu instruktorów Warszawskiego Centrum Karate, Centrum MMA Warszawa i Szkoły Samurajów. Tameshigiri czyli cięcia namoczonych mat ryżowych mieczem samurajskim zademonstruje shihan Tomasz Piotrkowicz – ekspert w skali światowej  w tej dziedzinie, uhonorowany przez Japończyków jednym z najwyższych stopni mistrzowskich 7. dan w tej sztuce.

Zawody rozegrane zostaną w 22 konkurencjach karate, kobudo, chanbara, battodo, kenjutsu.

Zwycięzcy Turnieju otrzymają poza medalami nagrody rzeczowe, a wszyscy uczestnicy pamiątkowe dyplomy.

Zapraszamy także na widownię – wstęp wolny.

zawody turniej szermierczy budo kendo kenjutsu

więcej

Kocie ruchy

http://issuu.com/pistacjatv/docs/gazetownia_luty2013

Fajny artykuł Romana Żuchowicz i Michała Piotrkowicza o szermierce spochan w Gazetowni Nr 22 (2013) na stronach 38 – 39, w numerze poświęconym kotom… w różnych aspektach ludzkiego życia.

A zaczyna się tak:

 

Szybki i zwinny niczym polujący na zdobycz kot – taki powinien być zawodnik chanbary według trenera kadry narodowej Tomasza Piotrkowicza.

Czym jest chanbara? To młoda dyscyplina sportu, która zrewolucjonizowała zawody szermiercze. Nie ma w niej ciężkich, krępujących ruchy ochraniaczy ani przepisów ograniczających spontaniczność walki.

Pojedynki są dynamiczne i widowiskowe, a przy tym zupełnie bezpieczne. W tej chwili sportowa chanbara jest już uprawiana na wszystkich kontynentach, a od ponad dwudziestu lat rozgrywane są mistrzostwa świata.

Jeśli Tokio otrzyma prawo do organizacji igrzysk olimpijskich w 2020 roku, chanbara przybliży się do miana dyscypliny olimpijskiej.

Jeśli tak się stanie, Polska od razu ma szansę znaleźć się w światowej czołówce. W ubiegłym roku, podczas mistrzostw świata nasza reprezentacja zajęła trzecie miejsce w walkach drużynowych. Ponadto nasi zawodnicy zdobyli indywidualnie sześć medali. Z takimi wynikami można by  nie martwić się o przyszłość tej dyscypliny w naszym kraju, gdyby nie brak środków. W Europie chanbara pozostaje jeszcze dość mało znanym sportem, przez co zawodnicy nie mogą liczyć na państwowe dofinansowanie.

Receptą na to może okazać się finansowanie społecznościowe. Jeśli chciałbyś wesprzeć naszych reprezentantów, zajrzyj na stronę – www.szalonemiecze.pl

Spytaliśmy trenera, co jest niezbędne, by zwyciężyć? Z racji tego, że w chanbarze pojedynki rozgrywane są błyskawicznie, to co się dzieje w umyśle zawodnika jest ważniejsze niż jego warunki fizyczne. Gdy jedna chwila nieuwagi może spowodować porażkę, trzeba zachować kocią czujność. Zwierzęta te nawet wówczas, gdy spokojnie leżą są gotowe w każdej chwili zareagować na potencjalne niebezpieczeństwo. Japończycy nazywają ten stan umysłu zanshin.

Jesteśmy pewni, że gdyby kot ćwiczył sztukę szermierki, wybrałby chanbarę…

więcej

Chanbara – sport z aspiracjami olimpijskimi

Wywiad Naszej Japonii z drużyną „Szalonych Mieczy” http://naszajaponia.pl/wywiady/chanbara-sport-z-aspiracjami-olimpijskimi

szalone miecze spochan japonia

Chanbara – sport z aspiracjami olimpijskimi

Większości z was chanbara kojarzyć się będzie z filmami samurajskimi, tak bowiem w Japonii się je nazywa. Istnieje także sportowa chanbara, tzw. spochan (skrót od スポーツチャンバラ) – młoda dyscyplina, w której Polacy odnoszą całkiem spore sukcesy. Mieliśmy okazję zadać kilka pytań członkom reprezentacji Polski, zapraszamy do przeczytania poniższego wywiadu!

Nasza Japonia: Czy moglibyście przybliżyć naszym Czytelnikom czym jest chanbara?

Michał Piotrkowicz: To nowa dyscyplina sportu, która zrewolucjonizowała zawody szermiercze. Pojedynki są dynamiczne, widowiskowe i bezpieczne. Nie ma ciężkich i krępujących ruchy ochraniaczy ani zasad hamujących spontaniczność walki, a pojedynki toczone są aż kilkunastoma różnymi broniami (od noża, przez miecz i tarcze, po włócznię). Obecnie Sportowa Chanbara uprawiana jest na wszystkich kontynentach, a od ponad dwudziestu lat rozgrywane są mistrzostwa świata. Jeśli Tokio otrzyma prawo do organizacji igrzysk w 2020 roku, chanbara ma szansę stać się dyscypliną olimpijską.

NJ: Jak to się stało, że zainteresowaliście się chanbarą? Część z Was trenuje inne sztuki walki. Co takiego atrakcyjnego jest w tej „bijatyce na patyki”? 

Michał Piotrkowicz: Ja nigdy nie podchodziłem do chanbary jak do sztuki walki takiej jak inne czy do zabawy. Traktowałem ją jako sport, w którym mogę sprawdzić swoje umiejętności walki bronią. Zaintrygowała mnie otwartość tej dyscypliny. Mój pierwszy poważny kontakt z chanbarą miał miejsce na mistrzostwach Europy. Na miejscu kupiłem profesjonalny sprzęt, odbyłem kilka treningów z zawodnikami z innych krajów… i wystartowałem. Oczywiście zebrałem tęgie lanie. W żadnym innym sporcie walki start kogoś z zewnątrz nie byłby możliwy ze względów bezpieczeństwa. Ale w chanbarze nie ma możliwości, by komukolwiek stała się krzywda. Dlatego w trakcie walki można nikogo nie oszczędzać i iść na całość,  po prostu żeby wygrać.  I to jest chyba najlepsze.

NJ: Z uwagi na przyrządy wykorzystywane w treningach udział w nich mogą brać nawet dzieci. Od czego zaczynają przygodę z chanbarą niedoświadczone osoby, a jak z kolei wygląda trening kogoś, kto ma doświadczenie w sztukach walki, w których posługuje się bronią?

Michał Piotrkowicz: Treningi zaczyna się od kodachi czyli krótkiego miecza. Wykorzystywane w niej techniki są podobne do używanych w walce nożem czy długim mieczem. Wykorzystuje się je przy walce dwoma mieczami lub w konkurencji z tarczą. Zaczynając od krótkiego miecza nowy adept przyzwyczaja się do specyfiki sprzętu i zasad walki. Różnice pojawiają się dopiero na późniejszym etapie, gdy ma się przyswojone podstawy.

NJ: Kiedy i z czyjej inicjatywy powstał w Polsce pierwszy klub poświęcony tej dyscyplinie? Jakie były początki?

Michał Piotrkowicz: W Polsce trenujemy chanbarę od dziewięciu, może dziesięciu lat. Wcześniej uprawialiśmy battodo – tradycyjną samurajską szermierkę oraz kobudo – sztukę walki tradycyjną bronią z Okinawy. Nasz trener, Shihan Tomasz Piotrkowicz, szukał możliwości bezpiecznego prowadzenia sparingów, bo broń drewniana lub stępiona, ze względów bezpieczeństwa, uniemożliwia spontaniczną konfrontację. Chanbara jest pod tym względem dyscypliną idealną, mimo że niektórzy widzą w niej tylko zabawę.

Roman Żuchowicz: Tak jak mówi Michał, na początku był to tylko dodatek do bardziej tradycyjnych sztuk walki nauczanych w klubie. Od wyjazdu na Mistrzostwa Europy do Salerno w 2006 roku zaczyna się historia chanbary jako sportu w Polsce.

NJ: Wasza reprezentacja osiągnęła w zeszłorocznych Mistrzostwach Świata w Sportowej Chanbarze całkiem niezłe sukcesy. Możecie opowiedzieć nieco o przygotowaniach do tej imprezy i medalach, jakie przywieźliście?

Michał Polak: Rzeczywiście, w listopadzie ubiegłego roku reprezentanci naszego kraju zdobyli indywidualnie sześć medali na XXII Mistrzostwach Świata w Sportowej Chanbarze. Dodatkowo w walkach drużynowych zajęliśmy trzecie miejsce. Co do przygotowań, przez cały rok trenowaliśmy pod okiem sensei Michała Piotrkowicza, kapitana naszej reprezentacji, nawet po 4-5 razy w tygodniu. A przecież nie jest to sport zawodowy. Każdy z nas ma szkołę, pracę.

NJ: Jakimi jeszcze sukcesami możecie się pochwalić? Jak Polacy wypadają na tle przedstawicieli innych krajów?

Roman Żuchowicz: Na europejskim podwórku najwięcej znaczą Francuzi i Rosjanie. Zaczęliśmy znacznie później niż oni, mamy dziesięć razy mniej ćwiczących, a jednak możemy się już z nimi porównywać. 

Michał Polak: Nasz klub może się pochwalić ponad 30 medalami z Mistrzostw Europy. Myślę, że drugie tyle nasi zawodnicy zdobyli na Pucharach Europy i innych zawodach na starym kontynencie. No i, co najważniejsze, zdobyliśmy 10 medali Mistrzostw Świata. Podsumowując, może nie jest nas wielu, ale za to na wysokim, światowym poziomie.

NJ: Jak chanbara odbierana jest przez przedstawicieli „klasycznych” sztuk walki? Nie traktuje się jej jako zabawę?

Michał Polak: To zależy od poziomu osoby, która się wypowiada. Myślę, że każdy sport jest dobrą zabawą. Inaczej ludzie by się nim nie fascynowali, nie byłoby kibiców, klubów i zawodów.

NJ: Z jakimi problemami lub ograniczeniami borykacie się na co dzień?

Michał Piotrkowicz: Chanbara niestety nie jest jeszcze sportem rozpoznawalnym przez MKOl. Światowa Federacja Sportowej Chanbary cały czas ubiega się o ten status. Ponoć formalne wymogi są już spełnione. Ogromne nadzieje wiązane są z rokiem 2020, kiedy to nasza dyscyplina (jeśli Tokio uzyska prawa do organizowania Igrzysk Olimpijskich) może zostanie przedstawiona światu i dołączy do sportów olimpijskich. Problem tkwi w tym, że od paru lat raczej usuwa się kolejne sporty z letnich igrzysk niż wprowadza nowe, czego przykładem może być głośna sprawa z zapasami. Wracając jednak do tematu, konsekwencje tego stanu rzeczy są brutalnie proste. Mimo sukcesów nie możemy liczyć na jakąkolwiek pomoc czy dofinansowanie. 

NJ: Ponieważ nie można liczyć na państwowe środki w kwestii finansowania wyjazdów, pod znakiem zapytania stoi Wasz udział w tegorocznych Mistrzostwach Świata. Jak próbujecie sobie z tym poradzić?

Michał Piotrkowicz: Na poprzednie Mistrzostwa Świata pojechaliśmy za własne pieniądze, ponosząc pełne koszty wyprawy do Japonii. W tym roku próbujemy zgromadzić odpowiednie fundusze dzięki finansowaniu społecznościowemu. Inaczej nie mielibyśmy możliwości rokrocznie startować w najważniejszych w naszej dyscyplinie zawodach. Myślimy, że w tym roku poszłoby nam nawet lepiej niż ostatnio. Obecnie cały wysiłek skupiliśmy na naszej akcji na beesfund. Udało nam się zyskać nawet pewne zainteresowanie mediów, ale być może spróbujemy jeszcze czegoś innego.

NJ: Jak wyobrażacie sobie „idealną przyszłość” tego sportu w naszym kraju?

Michał Piotrkowicz: To proste. Chcielibyśmy, aby chanbara weszła na igrzyska i żeby te same, pełne pasji osoby, które obecnie zajmują się tym sportem, mogły dalej to robić w lepszych warunkach i popularyzować tę niezwykłą dyscyplinę w Polsce.

NJ: W jaki sposób zachęcilibyście nowe osoby do spróbowania swoich sił w chanbarze?

Roman Żuchowicz: Jest to, jak już powiedziano, sport dla każdego. Czytając wywiad z nami można odnieść wrażenie, że jesteśmy jakimś szowinistycznym, męskim kółkiem. Nic bardziej mylnego! W naszym klubie ćwiczy wiele kobiet. Niektóre z nich zdobywały medale Mistrzostwach Świata i Europy, także w bezpośredniej rywalizacji z mężczyznami! Również wiek nie stanowi przeszkody. Można rozpocząć przygodę z chanbarą po czterdziestym roku życia i jeśli wystarczy zapału i determinacji, osiągnąć coś na międzynarodowych zawodach. Nie znam drugiej dyscypliny, w której byłoby to możliwe.

Michał Polak: Zależy nam na informowaniu ludzi, że w ogóle jest taki sport. Największym problemem chanbary jest to, że wciąż pozostaje mało znana. Gdyby ludzie wiedzieli, że istnieje taka dyscyplina, w której można i powalczyć i nabrać formy, kondycji, schudnąć, a przy tym świetnie się bawić, na pewno byłaby ona alternatywą dla popularnych sportów jak tenis czy squash.

Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam samych sukcesów sportowych. Mamy nadzieję, że uda się Wam wystąpić w tegorocznych Mistrzostwach Świata! Dziękuję za poświęcenie swojego czasu.

Jeśli zainteresowała was chanbara i chcielibyście dowiedzieć się o niej jeszcze więcej, zajrzyjcie na stronę poświęcona temu sportowi www.chanbara.pl . Stronę drużyny znajdziecie tutaj  http://www.szalonemiecze.pl , zaś jeśli chcecie wesprzeć ich starania w sprawie wyjazdu na mistrzostwa, odwiedźcie BeesFund.

 

więcej

Zapisy i treningi

Ruszamy z regularnymi treningami szermierki od 9 września.

ZAPISY podczas zajęć bezpośrednio u trenera.

Grupa szermiercza spochan ma treningi w Warszawie trzy razy w tygodniu na różnych dzielnicach: Ursynów, Mokotów, Praga Południe.

Oprócz tego TWORZYMY NOWĄ GRUPĘ DZIECI 4-9 lat w Szkole Podst. 303 we wtorki i czwartki 17.00 – 18.00 na Ursynowie przy ul. Koncertowej 8 (sąsiednia szkoła w stosunku do gimnazjum, w którym ćwiczy w poniedziałki o 20.00 grupa szermiercza).

W ramach wpisowego w wysokości 100 zł nowy adept otrzyma kodachi – miękki miecz do treningu oraz skrypt szkoleniowy.

szermierka  kendo dzieci warszawa

Fot. Walka sportowa dzieci w konkurencji szermierczej tate ken (miecz i tarcza).

W drugiej połowie sierpnia uprawiający spochan wzięli udział w LETNIM GASSHUKU SAMURAJÓW, którego głównym tematem była so-jutsu, czyli sztuka walki japońską włócznią yari.

Oprócz treningów iaido, battodo i kenjutsu nie zabrakło więc konfrontacji miękką bronią. Na zakończenie obozu odbył się Letni  Turniej Yari Chanbara, w którym zwyciężył sensei Krzysztof Barczak.

tsuki sojutsu wakacje szermierka

Fot. W szermierce włócznią yari dominują pchnięcia tsuki. Letnie Gasshuku Samurajów – Nowogród 2013 r.

yari walka włócznią sojutsu warszawa

Fot. Blokowanie ataków włócznią. Letnie Gasshuku Samurajów – Nowogród 2013 r.

więcej

VI Mistrzostwa Warszawy Spochan

Rozegrane w dn. 20-21 kwietnia 2013 r. VI Mistrzostwa Warszawy Spochan (sportowej chanbary) zgromadziły blisko 100 zawodników i zawodniczek – najwięcej w kategorii maluchów i dzieci. Kilka osób spóźniło się lub nie dojechało ze względu na utrudnienia  w ruchu kołowym związane z rozgrywanym w niedzielę maratonem warszawskim.

A oto wyniki Mistrzostw oraz zdjęcia z niedzieli, kiedy startowali niepełnoletni. Poprzedził zawody pokaz walki chanbara wicemistrzów świata: Michała Piotrkowicza i Romana Żuchowicza.

karate chanbara dzieci

Zdjęcia z tej bardzo udanej imprezy znajdują się na stronach:

Szkoły Samurajów  http://www.battodo.pl/index.php/2013/04/rezultaty-mistrzostw-spochan/ 

oraz  Warszawskiego Centrum Karate  http://www.karate.com.pl/index.php/rezultaty-mistrzostw-warszawy/

Wyniki VI Mistrzostw Warszawy Spochan

MALUCHY (ur. 2007 i młodsi)

KODACHI gr. I

  1. Rafał Nowak
  2. Leon Bielecki
  3. Nataniel Słowikowski, Tymoteusz Sagan

KODACHI gr. II

  1. Angelika Ciółkowska
  2. Szymon Augustin
  3. Agata Pełeszok, Emma Komorniczak

NITO gr. I

  1. Angelika Ciółkowska
  2. Rafał Nowak
  3. Szymon Augustin, Maciej Rukszan

NITO gr. II

  1. Emma Komorniczak
  2. Leon Bielecki
  3. Alex Ovadenko, Mateusz Szczepański

 

DZIECI MŁODSZE (ur. 2005-2006)

KODACHI

  1. Jerzy Trzeciak
  2. Karol Łozowski
  3. Kacper Kalbarczyk, Madoka Przybylska

NITO

  1. Weronika Martini
  2. Kamil Zawaliński
  3. Madoka Przybylska, Kacper Kalbarczyk

 

DZIECI STARSZE (ur. 2003-2004)

KODACHI

  1. Krzysztof Krakus
  2. Filip Kieszkiewicz
  3. Maks Lewandowski

TATE-KEN

  1. Krzysztof Krakus
  2. Maks Lewandowski
  3. Filip Kieszkiewicz

 

JUNIORZY I JUNIORKI MŁODSI (ur. 1999-2002)

KODACHI

  1. Michał Krakus
  2. Maciej Chojecki
  3.  Staś Droździel, Felek Kleyff

TATE-KEN

  1. Felek Kleyff
  2. Michał Krakus
  3. Maciej Chojecki, Szymon Zawiślak

 

JUNIORZY I JUNIORKI STARSI (ur. 1995-1998)

KODACHI

  1. Wojciech Barczak
  2. Albert Ciółkowski
  3. Alicja Mirowska

 

SENIORZY I SENIORKI

TANTO

  1. Roman Żuchowicz
  2. Tomasz Biernacki
  3. Maciej Symon

KODACHI

  1. Piotr Piszczek
  2. Antoine Lara
  3. Roman Żuchowicz, Krzysztof Jerzykowski

TATE-KEN

  1. Piotr Piszczek
  2. Roman Żuchowicz
  3. Maciej Wawer, Michał Piotrkowicz

CHOKEN FREE

  1. Roman Żuchowicz
  2. Maciej Symon
  3. Krzysztof Jerzykowski, Wojciech Zembaty

CHOKEN MOROTE

  1. Michał Polak
  2. Jarosław Sikorski
  3. Przemysław Krajewski, Krzysztof Jerzykowski

NITO

  1. Michał Piotrkowicz
  2. Sylwia Kosik
  3. Piotr Piszczek, Michał Polak

BO

  1. Michał Piotrkowicz
  2. Krzysztof Jerzykowski
  3. Michał Polak

YARI

  1. Michał Piotrkowicz
  2. Sylwia Kosik
  3. Adam Droździel, Maciej Symon

KIHON DOSA

  1. Piotr Piszczek
  2. Roman Żuchowicz
  3. Sylwia Kosik, Krzysztof Jerzykowski

 

Mistrzostwa Warszawy

VI OTWARTE MISTRZOSTWA WARSZAWY SPOCHAN

więcej

V Mistrzostwa Warszawy

W sobotę, 9 i w niedzielę, 10 kwietnia 2012 r. na forum 92. Gimnazjum na Ursynowie rozegrano zawody w sportowej chanbara dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Uczestniczyli w nich młodzi adepci różnych sztuk walki z Warszawy. Była to piąta edycja corocznych mistrzostw Warszawy, w których wystartowało łącznie blisko sto osób.

W kategorii niepełnoletnich tytuł Junior Grand Champion wywalczył zawodnik Warszawskiego Centrum Karate Karol Wójcik, wśród dorosłych Senior Grand Champion przypadł trenerowi sekcji chanbara, instruktorowi karate i battodo Michałowi Piotrkowiczowi.

Organizator: Warszawskie Centrum Karate. Patronat: Europejskie Stowarzyszenie Budo.

Sędziowali: shihan Tomasz Piotrkowicz – sędzia główny, sensei Jakub Piotrkowicz, sensei Anna Trawińska, sensei Jan Horzela (dzieci), sensei Sylwia Kosik (dzieci), sensei Anna Gruszkiewicz (dzieci) oraz sempai: Agata Kołodziej, Roman Żuchowicz, Piotr Wilkin, Anna Krzystowska (dzieci).

więcej

Mieszane sztuki walki jakich nie znacie

Konfrontacje sztuk walki, czy zawody MMA cieszą się w ostatnich latach sporym zainteresowaniem. Niewiele osób wie, że od dawna istnieje sport, który pozwala na konfrontację najróżniejszych stylów… szermierki. I że jest uprawiany w Polsce.

Chanbara powstała na początku lat sześćdziesiątych w Japonii. Jej twórca, Tetsundo Tanabe, postanowił unowocześnić tradycyjne japońskie sporty walki i stworzyć formułę, w której mogłyby rywalizować osoby trenujące według różnych szkół, jak i różną bronią. Także sztuki walki spoza Japonii.

Najważniejszą zmianą, było ograniczenie sprzętu ochronnego, niezbędnego do konfrontacji. W Kendo nosi się ciężki pancerz i hełm, co bardzo ogranicza ruchliwość w czasie pojedynku. W szermierce europejskiej pole walki ograniczone jest do wąskiego korytarza, a zasady dodatkowo krępują spontaniczność pojedynku. W obu wypadkach, mimo stosowanych zabezpieczeń, ogranicza się pola trafień, co wyklucza zastosowanie w walce wielu skutecznych technik. Do ćwiczenia Chanbary potrzebny jest tylko lekki kask z szybką chroniącą oczy. Miękka, pneumatyczna broń umożliwia bezpieczne, ale dynamiczne pojedynkowanie się bez specjalnych ograniczeń, dzięki czemu można walczyć dowolną manierą. Z pełną szybkością, siłą stosuje się takie techniki, które są skuteczne. Tak jak na dawnych polach bitew. Nie przypadkowo Tetsundo Tanabe nazwał Chanbrę wrotami do świata rycerzy i samurajów.
Choć wśród zawodników dominują praktycy japońskich sztuk walki, nie brakuje wśród nich praktyków sztuk walki z Chin, Indii, Filipin, Korei, czy nawet… członków europejskich grup rekonstrukcji historycznej. Podstawowe konkurencje obejmują walkę krótkim mieczem/pałką, długim mieczem/szpadą trzymanym w jednej ręce lub oburącz, a także dwoma mieczami. Paleta możliwości rozciąga się od noża po włócznię. Przy swobodnej konwencji sport ten może być także świetną zabawą, a w treningach bezpiecznie uczestniczyć mogą już małe dzieci.
W ciągu bez mała pół wieku, nowy sport dotarł na wszystkie kontynenty. Od dwudziestu trzech lat rozgrywane są mistrzostwa świata. Jeśli Tokio uzyska prawo do organizacji igrzysk w 2020 roku, istnieje szansa, że ta nowa dyscyplina stanie się sportem olimpijskim.
W Polsce, kluby chanbary istnieją od blisko dziesięciu lat. W tym czasie, polscy zawodnicy startowali kilkakrotnie w mistrzostwach europy i świata, zdobywając wiele medali. W listopadzie tego roku, reprezentacja naszego kraju zdobyła brązowy medal w walkach drużynowych, a także sześć brązowych medali w konkurencjach indywidualnych.

Autor: Roman Żuchowicz
http://www.polskieradio.pl/43/282/Artykul/741394,Mieszane-sztuki-walki-jakich-nie-znacie-(WIDEO)

więcej

Chanbara – nowy polski sport eksportowy?

Polscy zawodnicy osiągają w tej dyscyplinie liczne sukcesy na szczeblu międzynarodowym. Aby mogli wystartować w tym roku korzystają z crowdfundingu.

Nazwa chanbara pochodzi od japońskiego określenia bijatyki na patyki, czyli zabawy najmłodszego pokolenia mieszkańców kraju kwitnącej wiśni. W dyscyplinę sportową przekształcił tę zabawę mistrz szermierki samurajskiej kaicho Tetsundo Tanabe.

Podstawową cechą odróżniającą chanbarę od innych form szermierki jest całkowicie bezpieczna broń pneumatyczna – nadmuchiwane powietrzem odpowiedniki aż 12 różnych broni, z różnych epok i kultur. Dzięki niej można atakować przeciwnika z pełną szybkością i siłą bez obawy o jego zdrowie i życie. W trakcie walki zawodnicy noszą jednak na głowach kaski i maski, aby uniknąć nieprzyjemnego kontaktu broni z twarzą. Drobne siniaki to maksymalna skala obrażeń jakich zawodnik może doznać w trakcie walki i treningu.

O chanbarze w Polsce, sukcesach naszej reprezentacji i planach związanych ze startem w tegorocznych Mistrzostwach Świata rozmawiamy z Michałem Piotrkowiczem, jednym z naszych utytułowanych już reprezentantów.

MM: Jak długo ten sport istnieje w Polsce?
Michał Piotrkowicz: W Polsce trenujemy chanbarę od 8, może 10 lat. Wcześniej trenowaliśmy szermierkę sportową i szukaliśmy możliwości sprawdzenia siebie nawzajem na pełnej szybkości i sile. Gdy walczy się prawdziwą bronią, nawet drewnianą lub stępioną, trzeba jednak zawsze kontrolować ruch, by nikomu nie stała się krzywda. Chanbara jest pod tym względem dyscypliną idealną.

MM: A jak długo sam trenujesz chanbarę? 
MP: Zacząłem się tym interesować jakieś 2 lata wcześniej, razem z moim bratem i ojcem. Treningi chanbary rozpocząłem idąc na studia, wcześniej trenowałem także szermierkę tradycyjną, ale szukaliśmy rozwiązania pozwalającego na bezpieczny sparing w realiach maksymalnie zbliżonych do prawdziwej walki.

MM: Masz już na koncie spore sukcesy w tym sporcie. Powiedz coś więcej o swoich osiągnięciach.
MP: Jestem pięciokrotnym medalistą mistrzostw świata i kilkunastokrotnym medalistą mistrzostw Europy. Moje dobre wyniki na pewno zawdzięczam temu, że od dawna trenowałem różne sporty walki, ale chanbara jest sportem bez absolutnie żadnych kompleksów, startują w zawodach ludzie w różnym wieku, kobiety i mężczyźni. I tak naprawdę nigdy nie jest przesądzone, kto wygra. Liczy się wyłącznie szybkość i skuteczność, więc po tytuł mistrzowski może sięgnąć nawet zupełny nowicjusz. To zawsze podnosi emocje w trakcie zawodów.

MM: Co szczególnego jest, według Ciebie, w tym sporcie?
MP: Przede wszystkim jego otwartość. Mój pierwszy kontakt z chanbarą miał miejsce na mistrzostwach Europy. Kupiłem wtedy maskę, miecz, odbyłem może trzy treningi z zawodnikami… i wystartowałem. Oczywiście zebrałem tęgie lanie, ale z drugiej strony cieszyło mnie, że mogłem wystartować. W żadnym innym sporcie walki nie jest to możliwe ze względów chociażby bezpieczeństwa – w chanbarze nie ma praktycznie możliwości, by komukolwiek stała się krzywda. Dlatego też w trakcie samej walki nikt nikogo nie oszczędza, nikt się nie lituje – każdy zawsze idzie na całość i chce po prostu wygrać. Oczywiście, ktoś się może poślizgnąć i np. skręcić kostkę, ale to się może zdarzyć zawsze i wszędzie, w dowolnym sporcie.

MM: A ilu zawodników startuje w Mistrzostwach Świata?
MP: Tego nie wiem, ale jest ich zawsze ogromna ilość, liczona na pewno w tysiącach. Chanbara zaczyna w Japonii wypierać powoli tradycyjną szermierkę, w której walczy się bambusowymi kijami. W każdej dzielnicy Tokio jest szkoła chanbary. Drugim powodem jest to, że pojedynczy mecz trwa bardzo, bardzo krótko – najwyżej minutę.

MMW: Obecnie zbieracie, w formie crowdfundingu, środki na wystawienie naszej reprezentacji w tegorocznych Mistrzostwach Świata? 
MP: Mistrzostwa Świata rozgrywane są co roku w Japonii. Niestety nie dysponujemy wystarczającymi funduszami, by za każdym razem płacić za nasz start z własnej kieszeni, a mamy sukcesy zarówno indywidualne, jak i drużynowe. Z każdych mistrzostw na jakich byliśmy wracaliśmy z medalami, również drużynowymi. Obecnie zbieramy fundusze na pokrycie kosztów przelotu do Japonii dla trzyosobowej drużyny i naszego trenera, który oprócz wsparcia szkoleniowego jest na miejscu odpowiedzialny za wszelkie sprawy formalne. Za pośrednictwem jednego z portali crowdfundingowych sprzedajemy na ten cel cegiełki, którymi są koszulki, treningi, czy pokazy szermierki samurajskiej i chanbary. Kwota systematycznie rośnie, więc mamy coraz większą nadzieję na powodzenie naszego projektu i start naszej reprezentacji.

Mam tę przykrą świadomość, że dla części z nas ten projekt jest jedyną szansą na wyjazd, bo z własnych środków nie są w stanie sfinansować sobie przelotu. Liczymy na życzliwość wszystkich osób zainteresowanych tematem i dziękujemy wszystkim, którzy już nas wspomogli. Pewną formą zabezpieczenia dla wpłacających jest to, że w przypadku, gdy nie uda się zebrać wymaganej kwoty – wpłacone środki zostaną darczyńcom zwrócone.

MMW: Mamy nadzieję, że jednak nie trzeba będzie nikomu pieniędzy zwracać, a za to Wy wrócicie do Polski z medalami. 
MP: Ja ze swojej strony zaręczam, że jedziemy do Japonii po medale. Samemu udało mi się stanąć na podium już pięciokrotnie i jestem przekonany, że uda się ten sukces powtórzyć. I to nie tylko mnie.

Szczegółowe informacje o możliwości wsparcia Reprezentacji Polski na MŚ w chanbarze można znaleźć na blogu: szalonemiecze.wordpress.com

Autor: Paweł Wegner http://www.mmwarszawa.pl/444217/2013/4/2/chanbara-nowy-polski-sport-eksportowy?category=sport

więcej

Druzyna Szalonych Mieczy

Kim jesteśmy?

Shihan Tomasz Piotrkowicz

Założyciel pierwszego klubu sportowej chanbary w Polsce. Jeden z pionierów japońskich sztuk walki w Polsce. W 1970 r. zaczął trenować ju-jutsu, w 1972 karate, w którym obecnie posiada stopień mistrzowski 7 dan. Od 1991 r. jest szefem założonego przez siebie Warszawskiego Centrum Karate. Wyszkolił blisko trzystu posiadaczy czarnych pasów oraz wielu instruktorów różnych sztuk walki. Ponadto wprowadził do Polski sztukę walki mieczem samurajskim Battodo (, w której posiada 6 dan). W 2012 otrzymał nagrodę Ministra Sportu i Turystyki za osiągnięcia w pracy szkoleniowej. Ponadto jest autorem kilku książek o sztukach walki.

http://www.battodo.pl/index.php/mistrzowie-budo/shihan-piotrkowicz/

Sensei Michał Piotrkowicz, 4. dan karate, 3 dan battodo, 4 dan chanbara, 1 dan kobudo, 1 dan jujitsu.

Prywatnie absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, uzdolniony malarz. Uprawia japońskie sztuki walki od 1992 r. Instruktor boksu, karate i mma,  międzynarodowy instruktor sportów chanbara klasy A, posiadacz stopni mistrzowskich w wielu japońskich sztukach walki.  Zdobywca ogółem ponad setki trofeów na zawodach sztuk i sportów walki.

-Brązowy medal w konkurencji choken morote(walka długim mieczem trzymanym oburącz) i brązowy medal w walkach drużynowych na XVIII Mistrzostwach Świata Chanbary w Tokyo, 2012.

-Brązowe medale w konkurencjach Nito (walka dwoma mieczami) i Tanso, a także w Seniors Open na VI Mistrzostwach Europy Spochan w Bukareszcie, 2010.

– Srebrny medal w konkurencji Nito (walka dwoma mieczami) i brązowy w konkurencjach, bo (walka kijem) i kodachi (walka krótkim mieczem) na XXXV Mistrzostwach Świata Spochan w Yokohamie, 2009. -Złoty medal w konkurencji Nito, srebrny w Choken free (szermierka długim mieczem) i brązowy w kodachi (krótki miecz) na V Mistrzostwach Europy Spochan w Talinie (Estonia), 2008. – Srebrny medal w konkurencji Nito na I Pucharze Bałtyku Spochan, 2007.

Ponadto kilkudziesięciokrotnie zdobywał nagrody podczas rozgrywek krajowych.

 

Roman Żuchowicz, 1 dan chanbara

Studiuje historię w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Najważniejsze osiągnięcia:

-Brązowy medal w walkach drużynowych na Mistrzostwach świata, 2012.

-Dwa brązowe medale indywidualnie w konkurencjach Tate-Ken i w Tate -Kodachi na Mistrzostwach Świata, 2012.

-Dwa srebrne medale podczas Pucharu Europy w Warszawie, 2009. -Brązowy medal w konkurencji Tate-Ken na Mistrzostwach Europy w Tallinie, 2008.

-Czwarte miejsce w konkurencji Kodachi podczas zawodów Baltic Cup, 2007. -Srebrny medal w konkurencji Choken Morote (juniorów) na Mistrzostwach Europy w Odessie, 2007.

Michał Polak 4 kyu  chanbara i 5 kyu battodo

Studiuje architekturę i urbanistykę na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Jest początkującym adeptem sztuk walki. W roku 2011 rozpoczął naukę u Shihana Tomasza Piotrkowicza i Senseia Michała Piotrkowicza. Obecnie aktywnie trenuje pod Ich okiem cztery sztuki walki, w tym Chanbare, Battodo oraz Kobudo ,w których sukcesywnie szlifuje swoje umiejętności. Od chwili rozpoczęcia treningu dzięki determinacji  i konsekwencji odnosi obiecujące wyniki na turniejach chanbary.

– Złoty Medal  w konkurencji Choken morote, srebrny medal w konkurencji Kodachi na  Turniej Mistrzów w 2012r.

– Złoty Medal w konkurencji Bo,  srebrne medale w konkurencjach Choken morote oraz Kodachi na  Turniej Mistrzów w 2013r.

więcej

IV Mistrzostwa Warszawy

W niedzielę, 21 marca w godz. 11.00 – 18.00 w Szkole Podst. Nr 98 przy ul. Grottgera 22 (dolny Mokotów) w Warszawie odbyły się zawody w sportowej chanbara dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Uczestniczyli w nich mlodzi adepci różnych sztuk walki: karate, aikido, judo, ćwiczący sportową chanbarę w Szkole Podst. 157 oraz w klubie dla dzieci na Mokotowie, w Liceum Francuskim w Warszawie, studenci Akademii Koźmińskiego oraz uczestnicy sekcji Warszawskiego Centrum Chanbara. Była to czwarta edycja corocznych mistrzostw Warszawy. W tym roku startowało 66 osób. Bezwzględnym rekordzistą Mistrzostw został sensei Michał Piotrkowicz, zwyciężający we wszystkich konkurencjach, w których startował (6 złotych medali).

Wielkie podziękowania należą się pani Alicji Walickiej z Wydziału Spraw Społecznych i Zdrowia na Mokotowie, pani Maroli Jakowickiej – dyrektor Szkoły Podst.Nr 98 oraz prezesowi Polskiego Związku Karate Fudokan panu Dariuszowi Bajkowskiemu.

Organizator: Warszawskie Centrum Karate. Patronat: Europejskie Stowarzyszenie Budo.

Sędziowali: shihan Tomasz Piotrkowicz – sędzia główny, sensei Jakub Piotrkowicz, sensei Anna Trawińska i sempai Ryszard Dolata.

 

A oto wyniki z tej bardzo udanej imprezy

 

 

chanbara001 chanbara013 chanbara012 chanbara011 chanbara009 chanbara010

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

więcej